Królewna Sauneczka i Siedmiu Drwali

Królewna Sauneczka mieszkała w drewnianej chatce w lesie. Była otoczona tymi, których najbardziej kochała – siedmioma drwalami. Stanowili oni siódemkę wspaniałych, mężnych, honorowych i największych brudasów. Sauneczka często narzekała na swoich towarzyszy, że zasypiają w skarpetkach z brudu przyklejających się do podłogi chatki, że nie myją tygodniami zębów i zwisają im ze szpar zębowych dżdżownice, ale najgorszy był ohydny odór wiatrów napływających do chatki gdy któryś z mężczyzn puścił bąka. Sauneczka pragnęła zmienić te barbarzyńskie zwyczaje. Wynajęła okolicznego projektanta domostw, aby wybudował dla niej wielką i elegancką myjnie, z gotowymi prysznicami wraz z siedmioma sztukami wanien. Jednak projektant podczas budowy popił sobie poprzedniego dnia (żona urodziła bliźniaki) i zamiast myjni zaprojektował i stworzył saunę.

Drwale za namową Sauneczki wybrali się do nowej „myjni”, oczywiście wręcz zmuszeni do tego by się wreszcie umyć. Jak przystąpili próg sauny, to od razu spostrzegli, że tak naprawdę to nie ma czym się myć. Pomieszczenie posiadało tylko drewniane ławy, kaflowy piec (jak się potem okazało był to specjalny piec do sauny) i beczka z wodą. Ale nic pomyśleli, że może taka jest nowa moda i woda będzie się lała z sufitu. Jednak gdy podkręcili piecyk, zamiast wody w postaci kropel jak deszcz opadającej na ich ciała, pojawiła się gorąca para wodna. Zrobił się cieplej, przyjemniej i błogo. Drwale rąbali cały dzień drewno, a ich mięśnie jak bochny chleba, zmęczyły się tak bardzo, że każde podniesienie kończyn górnych sprawiało ból. Lecz sauna to wszystko zmieniła. Poczuli prawdziwą ulgę i rozluźnienie.

Byli pewni, że Sauneczka specjalnie dla nich – w ramach podzięki za przygotowywanie każdego dnia świeżego drewka na palenisko, podjęła decyzję na wybudowanie tak dobroczynnego wynalazku. Jednak królewna była wielce zdziwiona, że jej towarzysze, którzy zjawili się w domu nadal są brudni jak świnki. Pożałowała zaraz, że postanowiła wybudować dla nich myjnię. Jednak jeden z drwali wystąpił na przód i wytłumaczył królewnie, że mają coś znacznie lepszego niż myjnie. Stali się właścicielami samonagrzewającego się pomieszczenia, które ma zdrowotne działanie. A ponieważ powstało ono za sprawą królewny, nazwą go od jej imienia – sauna. Sauneczka bardzo się ucieszyła, nawet przebolała fakt, że drwale nadal będą śmierdzący i brudni. Zaczęła prowadzić saunę i zyskała na tym. Po jakimś czasie kupiła sobie domek, w którym przebywała sama i nie czuć było zewsząd żadnego smrodku. Drwale natomiast byli szczęśliwi, że mogą nadal starym zwyczajem odpuszczać sobie kąpiele, a przy tym korzystać z sauny.

Comments are closed.